Spis treści
- Drożyna w sklepach przed świętami nie odpuści. Co najbardziej wydrenuje portfele Polaków?
- Święta będą dużo droższe niż rok temu. Drożyna wciąż bije ze sklepowych półek
- Listopadowe wzrosty cen produktów: co dalej drożeje najszybciej?
- Do liderów wzrostu cen dołączyła chemia gospodarcza
- Wolniej drożeją napoje - skokowy wzrost mają już za sobą
W listopadzie po raz kolejny podrożały wszystkie z 12 kategorii, a każda z nich ponownie odnotowała dwucyfrowy wzrost. Znów najmocniej poszły w górę ceny produktów tłuszczowych. Na drugim miejscu znalazło się mięso. Za nim widzimy chemię gospodarczą, która miesiąc wcześniej była dopiero na szóstej pozycji.
Z kolei najmniej podrożały napoje i dodatki spożywcze. Eksperci komentujący najnowsze dane zwracają uwagę na to, że pomimo delikatnie mniejszego wzrostu dynamiki miesiąc do miesiąca, nie powinniśmy mieć złudzeń co do realnego wyhamowania podwyżek cen. I dodają, że to jeszcze nie jest ten moment.
Drożyna w sklepach przed świętami nie odpuści. Co najbardziej wydrenuje portfele Polaków?
Jak wynika z cyklicznego raportu pt. „Indeks cen w sklepach detalicznych”, autorstwa UCE RESEARCH i Wyższych Szkół Bankowych, w listopadzie br. zakupy były droższe średnio o 25,8% w porównaniu z analogicznym okresem 2021 roku. To nieznacznie mniej niż w październiku, kiedy rok do roku ceny poszły w górę o 26,1%. Ostatnio znów podrożały wszystkie z dwunastu badanych kategorii, a każda z nich ponownie odnotowała dwucyfrowy wzrost.
Analiza objęła 50 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku. Łącznie zestawiono ze sobą ponad 37 tys. cen z prawie 41 tys. sklepów detalicznych należących do 64 sieci handlowych.
– Nie miejmy złudzeń co do kwestii wyhamowania dynamiki wzrostu cen. To nie jest jeszcze ten moment. Brak jest bowiem realnych symptomów, aby mówić o takiej tendencji aktualnie. Myślę, że o wyhamowaniu można będzie dopiero mówić, gdy Indeks cen przez kilka miesięcy z rzędu będzie malał. Przyczyny wzrostu kosztów zakupów pozostają niezmienne. To przede wszystkim rozkręcona spirala inflacyjna, która wydaje się, że wrzuca z każdym miesiącem coraz wyższy bieg – komentuje dr Robert Orpych z Wyższej Szkoły Bankowej w Chorzowie.
Święta będą dużo droższe niż rok temu. Drożyna wciąż bije ze sklepowych półek
Z kolei Julita Pryzmont, ekspertka rynku retailowego z agencji badawczo-analitycznej Hiper-Com Poland, dodatkowo zwraca uwagę na najnowsze dane FAO. Z nich wynika, że ceny żywności na świecie osiągnęły już swój szczyt i w końcu zaczęły się obniżać.
WAŻNE TERAZ. Kliknij i przeczytaj!
- Rewolucja w kodeksie pracy. Projekt ustawy skracającej czas pracy już w Sejmie
- Rewolucja w podatku od spadków i darowizn? Ogromny wzrost kwoty wolnej
- Segregacja śmieci: imienne kodowanie worków i surowe kary są nieuchronne?
- Płaca minimalna. Dwie podwyżki najniższego wynagrodzenia 2023 r. Ile wynosić będzie?
Niestety będziemy musieli jeszcze poczekać, aby ten trend dotarł do Polski. Nie powinniśmy się spodziewać, że nastąpi to w najbliższym czasie. Pierwsze efekty odczujemy dopiero po pierwszym, bądź nawet drugim kwartale przyszłego roku. O ile coś negatywnego znowu nie wydarzy się na rynku.
– Listopadowy wynik świadczy bezpośrednio o nasyceniu koszyka konsumpcyjnego oraz bardziej racjonalnej konsumpcji. Polacy zaczęli doceniać znaczenie oszczędności jako bufora bezpieczeństwa na przyszłość. Wyhamowanie cen bezpośrednio przed szczytem wydatków konsumpcyjnych, które nastąpi w grudniu, jest pozytywnym symptomem powolnych zmian w nawykach konsumpcyjnych. Daje to bardzo dobre prognozy na 2023 rok – analizuje dr Hubert Gąsiński z Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie.
Listopadowe wzrosty cen produktów: co dalej drożeje najszybciej?
Patrząc na dane dotyczące dwunastu kategorii, zestawienie drożyzny po raz kolejny otwierają produkty tłuszczowe. W listopadzie ceny średnio poszły w górę o 37,2% rdr. (w październiku – 48,8% rdr.). Najmocniejszy wzrost odnotowała margaryna – o 49,8% rdr. (poprzednio – 51% rdr.), a we wcześniejszych miesiącach był to olej. Tym razem jego wynik wyniósł 35,9% rdr. (poprzednio – 53,6% rdr.). Dalej mamy masło – 25,9% rdr. (41,8% rdr.). Jak podkreśla dr Orpych, wynik dla tej kategorii jest niezwykle wysoki, ale z nieznaczną tendencją malejącą. Od sierpnia dynamika wzrostu cen z miesiąca na miesiąc jest niższa.
– Moim zdaniem są dwie główne przyczyny tej sytuacji z produktami tłuszczowymi. Po pierwsze, wysokie ceny zredukowały popyt i wolumeny sprzedaży tłuszczów. Po drugie, po pandemii poprawiły się nieco warunki logistyczne i efektywność łańcuchów dostaw. Poza tym zbiory były niezłe, więc olej krajowy jest dostępny, a on pozostaje tańszy. Margaryna to przecież przetworzone oleje, a przetwórstwo kosztuje – podkreśla dr Maria Andrzej Faliński, były wieloletni dyrektor generalny POHID-u.
WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!
- Rewolucja w kodeksie pracy. Projekt ustawy skracającej czas pracy już w Sejmie
- Emerytury stażowe. Projekt w Sejmie, pracownicy się niecierpliwią
- W grudniu duża podaż obligacji antyinflacyjnych, w tym poszukiwanych czterolatek
- Święta 2022. Będą świąteczne premie i bony dla pracowników czy tylko wspólna wigilia?
Na drugim miejscu najbardziej drożejących kategorii jest mięso, które miesiąc wcześniej było pozycję niżej. Ostatnio średni wzrost cen wyniósł 36,7% rdr. (w październiku – 31,7% rdr). W obrębie tej kategorii widzimy, że:
- mięso drobiowe podrożało o 49,5% rdr. (poprzednio – 38,7% rdr.),
- wieprzowe – o 34,2% rdr. (26,7% rdr.),
- wołowe – o 26,3% rdr. (wcześniej – 29,5% rdr.).
– Mięso drożeje ze względu na zmniejszenie pogłowia zwierząt hodowlanych podczas pandemii, kiedy bardzo mocno spadł popyt. Do tego dochodzą rosnące koszty produkcji, m.in. paszy. Myślę, że w perspektywie kilku kwartałów można spodziewać się uspokojenia tego wzrostu cen, wraz z odbudową podaży i niższą presją kosztową – mówi Marcin Luziński, ekonomista z Santander Bank Polska.
Do liderów wzrostu cen dołączyła chemia gospodarcza
Trzecią pozycję w listopadowym Indeksie zajmuje chemia gospodarcza, która podrożała średnio o 33,6% rdr. (poprzednio – szóste miejsce i 24,3% rdr.). Wpływ na ten wynik miały przede wszystkim wzrosty cen papieru toaletowego – o 55,5% rdr. Mocno zdrożały też ręczniki papierowe – 38,9% rdr. Kolejna podwyżka dot. proszku do prania – 29% rdr.
– Branża papiernicza już od dłuższego czasu zapowiadała podwyżki cen produktów, spowodowane dużymi kosztami produkcji, a także niedoborami i wysokimi cenami celulozy. Chodzi tu nie tylko o papier toaletowy i ręczniki, ale również o papier biurowy, gazetowy i opakowania. Zakłócone dostawy celulozy z Chin, na skutek pandemii koronawirusa, czy z Rosji, z powodu wojny w Ukrainie, a tym samym konieczność poszukiwania nowych źródeł to praprzyczyny obecnego wysokiego poziomu cen. Dodatkowo sytuację potęguje drogie drewno – analizuje dr Orpych.
WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!
- Zima znów atakuje. Jakie są obowiązki zarządcy nieruchomości co do odśnieżania?
- Co musi się zmienić, by kredyty hipoteczne znów były dostępne dla każdego w potrzebie
- PPK: najlepszy program długofalowego oszczędzania na emeryturę płaci za cudze błędy
- Co można zrobić w grudniu, by nie zapłacić dużego podatku dochodowego od działalności
Wolniej drożeją napoje - skokowy wzrost mają już za sobą
Czwarte miejsce pod względem drożyzny w listopadzie br. zajęła kategoria tzw. innych produktów – 30,9% rdr. (poprzednio – piąta pozycja i 27,5% rdr.). Wpływ na ten wynik miały przede wszystkim ceny karmy dla zwierząt domowych. Pożywienie dla psów rdr. podrożało o 44,9%, a dla kotów – o 29,2%. Czołową piątkę zestawienia drożyzny zamyka nabiał – 29,8% rdr. (wcześniej – czwarta lokata i 30% rdr.). W tym przypadku największe wzrosty widać na mleku – 37,8% rdr. Dalej jest śmietana – 34,9% rdr. Potem są sery – biały i żółty – odpowiednio 32% i 27,2% rdr.
– Przy tak szybko rosnących cenach energii potrzebnej do produkcji karmy, przewiduję, że tak znaczący wzrost będzie się utrzymywał w tej kategorii produktów. Z kolei nabiał będzie się stawał powoli, choć sukcesywnie, coraz droższy. I tak będzie do czasu ustabilizowania cen produkcji mleka – dodaje ekspert z WSB w Warszawie.
Z kolei najmniej podrożały w listopadzie napoje – 16,5% rdr. (wcześniej – 14,8% rdr.). Przed nimi są dodatki spożywcze – 18,9% rdr. (14,1% rdr.), owoce – 20% rdr. (22,5% rdr.), a także warzywa – 20,1% rdr. (poprzednio 22,5% rdr.). W tych ostatnich kategoriach są produkty, których ceny rdr. poszły w dół, np. ziemniaki potniały o 4,6%, a winogrona – o 0,5%.
– Napoje wcześniej znacznie zdrożały, po wejściu podatku cukrowego i handlowego. Warzywa zaś po okresie szaleńczych cen włoszczyzny, cebuli, kapusty osiągnęły punkt nasycenia i doświadczyły efektu wysokiej bazy. Do tego stosunkowo niedrogi import zmitygował ambicje cenowe importerów i handlowców. Podobnie bodźcowane były owoce. Do tego niezły urodzaj skutkuje sporą podażą, więc ceny trzymają się blisko średniej inflacyjnej. W przypadku dodatków spożywczych mamy do czynienia z tym samym schematem co przy owocach i warzywach – podsumowuje dr Faliński.
Strefa Biznesu: Polska istotnym graczem w sektorze offshore
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?