Ekspert: Załamanie PKB przełoży się na każdego z nas. Za te skutki będziemy płacić przez następne lata

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Jak wyjaśnia ekonomista, załamanie PKB oczywiście przełoży się na każdego z nas. Ponadto załamanie PKB oznacza załamanie wpływów do budżetu, czyli po prostu będzie mniej pieniędzy.
Jak wyjaśnia ekonomista, załamanie PKB oczywiście przełoży się na każdego z nas. Ponadto załamanie PKB oznacza załamanie wpływów do budżetu, czyli po prostu będzie mniej pieniędzy. Przemyslaw Swiderski/ Polska Press
Załamanie PKB oznacza załamanie wpływów do budżetu, czyli po prostu będzie mniej pieniędzy. Żeby realizować wydatki państwo musi pożyczać lub wspomagać się drukowaniem pieniędzy, a jedno i drugie niesie za sobą skutki i my za te skutki będziemy płacić przez następne lata- tłumaczy w rozmowie z Polska Times Marek Zuber, ekonomista. - Ktoś te pieniądze będzie musiał oddać- dodaje.

W II kwartale 2020 r. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2010) zmniejszył się realnie o 8,9 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i był niższy niż przed rokiem o 7,9 proc. PKB niewyrównany sezonowo (w cenach stałych średniorocznych roku poprzedniego) zmniejszył się realnie o 8,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego- podał GUS.

II kwartał to już historia. Bardziej nas interesuje to co będzie teraz i to co czeka nas w przyszłości- mówi ekspert i dodaje, że negatywne skutki absolutnego zawalenia się polskiej gospodarki, bo to jest sytuacja której nie pamiętamy, zostały zasypane dziesiątkami miliardów złotych z różnego rodzaju tarcz.

- Z jednej strony były to tarcze wspomagające wypłatę wynagrodzeń, z innej strony na utrzymanie płynności finansowej przedsiębiorstw. Generalnie rzecz biorąc0 tę dziurę udało się zasypać. Jednak ta wyrwa nie będzie teraz nadrobiona w przeciągu miesiąca czy dwóch, tylko gospodarka do poziomu sprzed koronawirusa dojdzie dopiero w 2020 roku- wylicza ekspert.

Zdaniem Zubera najbliższy okres, będzie okresem odczuwalnie gorszym dla przeciętnego Kowalskiego. - Chociażby ze względu na to o czym mówiliśmy. Załamanie PKB oznacza wzrost bezrobocia i do tego wzrostu bezrobocia dojdzie, ponieważ mamy likwidację stanowisk pracy. To sytuacja z którą nie mieliśmy do czynienia przez ostatnie 6 lat, czyli sytuacja w której w polskiej gospodarce realnie ubywa stanowisk pracy- tłumaczy.

- Wynagrodzenie w najlepszym razie nominalnie będą rosły ale nie będą rosły realnie. Inflacja będzie wyższa od wzrostu wynagrodzeń, a moim zdaniem pojawia się ryzyko, że przeciętne wynagrodzenie może nawet nominalnie spaść ze względu na pogorszenie sytuacji na rynku pracy- mówi.

Jak wyjaśnia ekonomista, załamanie PKB oczywiście przełoży się na każdego z nas. Ponadto załamanie PKB oznacza załamanie wpływów do budżetu, czyli po prostu będzie mniej pieniędzy.

- Żeby realizować wydatki państwo musi pożyczać lub wspomagać się drukowaniem pieniędzy przez Narodowy Bank Polski, a jedno i drugie niesie za sobą skutki i my za te skutki będziemy płacić przez następne lata, ponieważ ktoś te pieniądze będzie musiał oddać, a te wydrukowane miliardy złotych trzeba będzie ściągnąć z rynku, bo dojdzie do wzrostu inflacji, która realnie będzie zabierała naszą siłę nabywczą- podsumowuje Zuber.

Tłumy w lokalach, sypią się kary

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Na zły stan finansów publicznych wskazuje niedawna konferencja w Sejmie.

"Konfederacja ws. COVID-19: Po wyborach wraca pandemiopsychoza, czego się spodziewaliśmy!"

Konferencja prasowa Konfederacji w Sejmie (4.08.2020)

https://www.youtube.com/watch?v=VAvHCgpLea8

I kilka słów z konferencji...

"... szanowni Państwo, słyszymy codziennie komunikaty o ilości zarażeń, ten komunikat powinien brzmieć zgoła inaczej, to są liczby nie mówiące o liczbie zarażeń tylko o liczbie pozytywnych testów PCR... sam twórca tej technologii testów PCR... tenże biochemik uznał test PCR za niewłaściwy do wykrywania infekcji wirusowej... zamierzonym zastosowaniem technologii PCR czyli łańcuchowej polimerazy PCR było i nadal jest zastosowanie jako technologii produkcyjnej... a nie jako narzędzie diagnostyczne do wykrywania wirusów... debata w Polsce jest totalnie wyciszona ponieważ ona by zdemaskowała ten polityczny charakter działań rządzących... dzisiaj ta rozkręcana na powrót, po wyborach czego się spodziewaliśmy koronapanika i pandemiopsychoza przede wszystkim służy ukrywaniu stanu naszego państwa... wskutek tej pandemiopsychozy dzisiaj się nie mówi o rekordowym, złym stanie finansów publicznych... tego typu działanie służy przede wszystkim odbieraniu wolności i swobód, napuszczaniu jednych Polaków na drugich...

chciałbym przypomnieć, że rozporządzenie ministra zdrowia, które mówi o tych maseczkach jest bezprawne o czym już stwierdziły sądy, nie ma podstawy prawnej by zdrowe osoby uwaga zdrowe osoby zmuszać do noszenia maseczek... "

G
Gość

Obniżenie PKB tylko o 1% powoduje wzrost wskaźnika samobójstw piętnastokrotnie. Zobaczymy po jesiennym lock[wulgaryzm] (czy słowo lokdałnie to wulgaryzm?) a na pewno on nastąpi o ile obniży się PKB.

G
Gość

Gorzej było za PO-PSL i bili brawa.

Dodaj ogłoszenie