Inflacja i kredyty: 26.02.2020 r. Po wakacjach odsetki od kredytów mogą wzrosnąć nawet o połowę?

Zbigniew Biskupski AIP
Jeśli więc stopa lombardowa wzrośnie o 1,5 proc, oprocentowanie kredytów skoczy o 6 proc. kredytobiorcom płacącym obecnie odsetki według stopy procentowej 10 proc. banki od razu zaczną naliczać jako 16 proc. W procentach nie wygląda to groźnie, ale jeśli np. odsetki wynosiły 100 zł, skoczą od razu na poziom 160 zł, a więc o więcej niż połowę.
Jeśli więc stopa lombardowa wzrośnie o 1,5 proc, oprocentowanie kredytów skoczy o 6 proc. kredytobiorcom płacącym obecnie odsetki według stopy procentowej 10 proc. banki od razu zaczną naliczać jako 16 proc. W procentach nie wygląda to groźnie, ale jeśli np. odsetki wynosiły 100 zł, skoczą od razu na poziom 160 zł, a więc o więcej niż połowę. Szymon Starnawski /Polska Press
Stanie się tak jeśli inflacja będzie rosła w takim tempie jak przez ostatnie dwa miesiące, a Rada Polityki Pieniężnej będzie zwlekać z podwyżką stóp procentowych. Na utracie wartości polskiej waluty stracą też osoby, które nie mają kredytów, ale oszczędności.

Styczeń na polskim rynku finansowym zaczął się od dwóch wiadomości, które dobitnie pokazują, że polska gospodarka w coraz większym stopniu zależy od polityki. GUS podał, że inflacja w grudniu liczona w skali 12. miesięcy skoczyła do 3,4 proc. Działo się to w przeddzień decyzji Rady Polityki Pieniężnej (RPP), która pozostawiła stopy procentowe na poziomie obowiązującym od 5 marca 2015 roku. Istotna dla konsumentów stopa lombardowa wynosi więc wciąż 2,5 proc., a ważna dla instytucji stopa referencyjna 1,5 proc.

Jak zauważa dr Przemysław Kwiecień Główny Ekonomista XTB, „oznacza to ryzyko dla złotego ponieważ realne stopy procentowe są głęboko ujemne”.

Przed nami już trzecia niedziela lutego - czy można 16 lutego w niedzielę zrobić zakupy we wszystkich sklepach, czy też obowiązuje zakaz handlu w niedzielę. Gdzie można zrobić zakupy 16 lutego? Kiedy są niedziele handlowe w całym 2020 roku - lista. Kliknij po prostu w ten tekst a dowiesz się wszystkiego.

Kiedy RPP podniesie stopy

Ekspert XTB uważa, że RPP podniesie stopy tylko w sytuacji, gdy inflacja nie spadnie w połowie roku poniżej 3 proc. Zgadza się to z ocenami innych analityków, którzy jednak uważają, że czynnikiem decydującym są wybory prezydenckie – przed nimi choćby inflacja rosła groźnie RPP nie obniży stóp, by nie pokrzyżować szyków w reelekcji prezydenta PiS.
W sumie na jedno wychodzi, ponieważ wybory prezydenckie odbędą się w drugiej połowie kwietnia albo na początku maja. Konstytucyjnie marszałek Sejmu ma czas na podanie oficjalnej daty między 6 stycznia a 6 lutego 2020 r.

Jeśli chodzi o przesłanki merytoryczne, to według dr. Przemysława Kwietnia: - Choć szczegółowe dane nie zostały jeszcze opublikowane, widać, że jest to kombinacja wyższych cen paliw, żywności, ale też wzrostu cen usług. To ostatnie pokazuje, że czynniki od nas niezależne (jak ceny ropy, czy pogoda) powoli przekładają się na szerszą presję inflacyjną, co z punktu widzenia banku centralnego zawsze powinno być alarmujące. Szczególnie, że początek roku przyniesie szereg podwyżek cen – energii, użytkowania mieszkania, alkohol, słodzone napoje. Same te podwyżki wywidnują inflację przynajmniej w okolice 4 proc., czyli znacząco powyżej celu 2,5 proc.
- Wzrost płacy minimalnej stwarza ryzyko dalszego wzrostu inflacji w usługach, a to byłaby już sytuacja wymagająca podniesienia stóp procentowych. Rada Polityki Pieniężnej mówi jednak jasno: nie planujemy podwyżek stóp – dodaje ekspert.

Rekompensaty czy zaklinanie rzeczywistości

Z kręgów rządowych docierają zapewnienia, że spowolnienie gospodarki będzie łagodne a inflacja nie będzie groźna, bo osłonowo zadziałają rekompensaty za podwyżki prądu dla gospodarstw domowych.
Wiceminister finansów wręcz wyrażał radość z wyższej inflacji, bo rzekomo zwiększy wpływy do budżetu. Żaden poważny ekonomista na tym poziomie infantylizmu (demagogii?) dyskutował nie będzie. Użyję tylko obrazowego porównania: czy od rozciągnięcia gumki w matkach zrobią się one większe? Najbardziej realny efekt takiej operacji jest taki, że gumka pęknie, a co się wtedy pokaże oczom, lepiej zamilczeć...
Wróćmy jednak do "zbawiennego" wpływu rekompensat za podwyżki energii.
W połowie stycznia znane są już wszystkie nowe taryfy dostawców energii dla gospodarstw domowych. Różnią się dosłownie groszami, bo praktycznie wszystkie oznaczają wzrost rachunków za prąd w 2020 r. o 12 proc. bez małych setnych procenta.
Rząd zapowiada rekompensaty, ale to kolejna prawda, która po dokładniejszej analizie okazuje się grą pozorów. Jak w poniedziałek 13 stycznia ujawnił minister Jacek Sasin, rekompensaty dostaną tylko zatrudnieni na etacie i uzyskujący dochody mieszczące się w I progu podatkowym. O ile można zrozumieć ten próg, bo pomoc ze środków publicznych powinna trafiać do najuboższych (czego jednak nie ma np. przy programach socjalnych rządu typu 500+ czy trzynasta emerytura), to już wiązanie tego z etatem jest zupełnie niewytłumaczalne. W Polsce kilka milionów osób pracuje wszak na umowach śmieciowych z czego połowa albo więcej zarabia tyle ile wynosi płaca minimalna. Dodajmy, że na tych umowach śmieciowych znaczna większość jest bynajmniej nie z własnej woli. Mają więc być karani pozbawieniem rekompensat, w znacznej części najubożsi?
Jednak w gruncie rzeczy nie to jest najważniejsze. Rachunki za prąd w budżecie domowym, nawet wyższe o 12 proc., to najmniejszy problem, bo stanowią tylko 10 proc, albo mniej wydatków. Gorzej jest z podwyżkami towarów i usług wywołanymi przez coraz wyższe ceny energii elektrycznej dla firm, których rząd nie kontroluje. Te zaś nie są 12-procentowe, ale nawet 50- i więcej procent. Już to widać w cenach, najbardziej żywności . I to nie tylko tzw. nowalijek – np. świeże polskie ogórki są już po 12-16 zł za kilogram, a pomidory nawet po 30 zł, ale w cenach mięsa, wędlin i już za chwilę nabiału, a więc zakupów wartościowo stanowiących połowę budżetu domowego, a w najuboższych rodzinach nawet więcej.

Finansowe trzęsienie ziemi – w wakacje lub po?

Jeśli inflacja będzie na poziomie 4 proc., a decyzja o podwyżce stóp odkładana, to w drugiej połowie roku czeka nas prawdziwe trzęsienie ziemi na rynku finansowym. Wbrew pozorom ucierpią nie tylko kredytobiorcy, ale i posiadacze oszczędności. Co z tego, że w ślad za podwyżką stóp banki podniosą oprocentowanie lokat, skoro wskutek zawirowań na rynku złoty straci mocno na wartości. Polska wciąż jest krajem z grona ulubionych przez spekulantów.

W czwartek 13 lutego Sejm uchwalił ostateczną likwidację Otwartych Funduszy Emerytalnych. Pieniądze przejdą na prywatne Indywidualne Konta Emerytalne lub do ZUS. Za przekazanie do IKE rząd pobierze wysoką opłatę. Ile? Który wariant lepiej wybrać? Kliknij w ten tekst a poznasz szczegóły.

Bez trudu można przewidzieć, że będą oni grali na obniżkę kursów PLN względem walut co spowoduje dodatkowy popyt na euro i USD, a z przeszłości wiadomo czym to się kończyło.

Kredytobiorcy stracą też na podwyżce stóp bezpośrednio – ci, którzy mają umowy o kredyt ze zmienną stopą, a tak jest w przypadku większości kredytów konsumpcyjnych, od razu będą płacić wyższe raty. Trzeba przy tym pamiętać, że przy kredytach konsumpcyjnych banki stosują najczęściej maksymalne dopuszczalne oprocentowanie, które – najprościej rzecz ujmując – równe jest 4-krotności stopy lombardowej (obecnie 10 proc.) każdą podwyżkę tej stopy trzeba mnożyć razy cztery.

Trzeba też mieć na względzie, że im bardziej spóźniona względem sytuacji na rynku będzie decyzja RPP o podwyżce, tym podwyżka wyższa.

Nie ma przy tym znaczenia czy Rada od razu podniesie stopy o 1-1,5 proc. czy uczyni to w trakcie kilku kolejnych posiedzeń o mniejszy ułamek.

Jeśli więc stopa lombardowa wzrośnie o 1,5 proc, oprocentowanie kredytów skoczy o 6 proc. kredytobiorcom płacącym obecnie odsetki według stopy procentowej 10 proc. banki od razu zaczną naliczać jako 16 proc. W procentach nie wygląda to groźnie, ale jeśli np. odsetki wynosiły 100 zł, skoczą od razu na poziom 160 zł, a więc o więcej niż połowę.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Zmiana czasu nie ma sensu. Kiedy z tym skończymy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu