Kurs franka szwajcarskiego. Dokąd podąża waluta strasząca miliony Polaków

dr Przemysław Kwiecień/AIP
W cieniu Wojen Handlowych, Syrii i podwyżek stóp w USA rozgrywa się inna tendencja, która w Polsce jest obserwowana z dużą uwagą. Mowa o kursie franka, który w ostatnim czasie zauważalnie traci na wartości. Być może jeszcze w tym tygodniu osiągnięty zostanie milowy poziom.

Potrzeba było trzech lat i trzechmiesięcy aby kurs franka względem euro wrócił do poziomu sprzed „czarnego czwartku”. Dużo i niedużo, pamiętajmy, że wtedy poziom 1,20 franka za euro utrzymywany był sztucznie przez dłuższy czas ponieważ kryzys na peryferiach strefy zachęcał kapitał do przepływania względem bezpieczniejszego franka. Teraz może wydawać się to niedorzeczne, ale jeszcze kilka lat temu na poważnie rozważano możliwość powrotu franka… we Francji, która podobnie jak Grecja, Portugalia, Hiszpania i Włochy miała nie poradzić sobie z rosnącym długiem. Ponieważ koniunktura w Europie ogólnie była mierna, Szwajcarzy bali się nadmiernego umocnienia franka i w konsekwencji poważnej recesji.

O obronie franka przed umocnieniem bank centralny zdecydował w 2011 roku. W teorii mógł to robić nieskończenie długo, ponieważ nie ma limitu emisji własnej waluty, za którą skupował euro i dolary. Problemem było jednak zarządzanie pęczniejącymi rezerwami walutowymi oraz przede wszystkim obawa o wymknięcie się spod kontroli gigantycznej podaży pieniądza. Na taką decyzję trudno przygotować rynki, więc dzień 15 stycznia 2015 dla rynku walut był szokiem. Kurs względem euro spadł poniżej parytetu i choć następnie zaczął wracać, był to proces powolny.

Retrospektywnie Szwajcarzy wykonali właściwy ruch bo trzeba przypomnieć, że „uwalniając” kurs franka jednocześnie obniżyli stopy procentowe do poziomu najniższego na świecie (ustalając górny limit dla 3-miesięcznego LIBORU na -0,75 proc.). Ultra niskie stopy z jednej strony zniechęcały kapitał, z drugiej wspierały gospodarkę, a ta radzi sobie obecnie znakomicie. Co prawda początkowo doszło do szoku deflacyjnego, ale potem inflacja konsekwentnie wracała.

Dziś PKB Szwajcarii rośnie coraz szybciej, produkcja przemysłowa mocno odbiła a nastroje w biznesie są lepsze niż w Niemczech. Oczywiście Helweci mieli też sporo szczęścia – gdyby nie poprawa globalnej koniunktury, po części spowodowana mocnym spadkiem cen ropy naftowej (na co nie mieli przecież żadnego wpływu) nie doszłoby ani do takiego ożywienia ich sektora eksportowego (pomimo mocnego franka eksport netto dokładał się do wzrostu PKB w Szwajcarii w 5 z 7 ostatnich kwartałów) ani do osłabienia franka, ponieważ nie byłoby perspektyw na podwyżki stóp procentowych w strefie euro.

Abonament RTV prawdopodobnie już niedługo przejmie na siebie budżet państwa. Ale bieżący trzeba płacić, bo zaległości ściąga skarbówka, chyba że się przedawnią. Chcesz wiedzieć więcej, po prostu kliknij w ten tekst!

To właśnie spekulacje o tym, że po zakończeniu programu skupu obligacji w tym roku EBC w przyszły podniesie stopę depozytową z -0,4 do -0,2 proc.(zwiększając różnicę względem stóp w Szwajcarii) były przyczynkiem do osłabienia franka w ostatnich dniach. Pozostaje jednak pytanie, jak w tej sytuacji zachowa się SNB? Czy wobec zmiany polityki EBC i świetnej sytuacji gospodarczej nie uzna, że czas na nieco wyższe (choć zapewne nadal ujemne) stopy procentowe?

Szybki PIT za 2017 rok. Miej to z głowy przed długim weekendem. W czwartek 19 kwietnia możesz zadzwonić z problemem do eksperta Ministerstwa Finansów. Jak to zrobić, kliknij po prostu w ten tekst, a dowiesz się wszystkiego!

Naszym zdaniem SNB z pewnością nie wykona ruchu jako pierwszy, zbyt długo czekał na osłabienie franka, także podwyżka w Szwajcarii nastąpi nie wcześniej niż w drugiej połowie 2019 roku.

Ale takie atomowe osłabienie franka może niebawem się skończyć. Dla rynku poziom 1,20 działał w ostatnim czasie jak magnes i gdy zostanie osiągnięty (a brakuje 30 pipsów), kupujący EURCHF mogą nie mieć powodów do utrzymywania pozycji, szczególnie, że większa zmienność na światowych rynkach teoretycznie powinna sprzyjać wartości szwajcarskiej waluty. Tym samym nie należy też liczyć na dalszy silny spadek kursu CHFPLN, ale jego utrzymanie w zakresie ostatnich tygodni jest już realnym scenariuszem.

dr Przemysław Kwiecień CFA, Główny Ekonomista XTB

Obejrzyj wideo:

60 Sekund Biznesu: Opodatkowanie kryptowalut? Korwin- Mikke: To absurdalny pomysł

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ale frankowicze NIGDY nie chcieli ani nie chcą pieniędzy od rządu a jedynie pomocy prawnej przy egzekwowaniu przestrzegania prawa przez zagraniczne instytucje finansowe. No bo jak to jest? Z jednej strony Naczelny Sąd Administracyjny (prawomocny wyrok!), Rzecznik Finansowy, UOKiK, twierdzą, że w umowach są klauzule abuzywne (czyli nielegalne, które nie obowiązują kredytobiorcę) a banki twierdzą, że mają to gdzieś bo wiedzą lepiej...

G
Gosc

Lata 96,-99. Kolejki w bankach po lokaty. 25%. Tłumy ludzi. Pamiętam... O inwestowaniu w niruchomosci mało kto myslal. A teraz???? Owczy pęd.

P
Poczekamy

Mam kredyt w CHF. Nie proszę się o pomoc jak i nie marudzę jak jest wysoko. Ty masz kredyt w PLN bo pewnie nie chcieli dać Ci w CHF więc teraz krzyczysz jacy to my frankowicze jesteśmy. Przypomnę tylko, że historia polski widziała już oprocentowanie w PLN na poziomie 25%. Poczekamy, zobaczymy jak stopy procentowe w PL skoczą do góry i zacznie się lament osób z kredytami w PLN. Wtedy ja Ci powiem - widziały gały co brały, każdy wie, że % mogą iść w górę i w dół.

T
Teraz sie ciesza

Potem znow beda plakac. A po pomoc do socjalistycznego kraju ktory zabierze innym zeby dac tym ktorzy dali sie jak dzieci omamić "banksterom". Jestescie jak stado baranow, teraz nosicie brody a potem przyjdzie moda na pracia na czolach.

D
Dede

Frankowicze teraz się cieszą POTEM znowu będą płakać jak można nie wiedzieć,że kursy mogą pójść w GÓRĘ :-)

T
Tadeusz Monari

ta jasne, szczególnie dla ludzi którzy podpisywali kredyty gdy kurs wahał się ok 2,18 zł
rekordowo było by poniżej 2 zł
3,5 to dla niektórych złotówka powyżej zakupu
pozdrawiam wszystkich nabitych przez banksterów ludzi

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3