Rosną długi branży gastronomicznej. Gorzej było tylko na początku pandemii. KRD podaje, gdzie jest najtrudniej

OPRAC.:
Agnieszka Maciuła-Ziomek
Agnieszka Maciuła-Ziomek
Firmy najwięcej zaległości mają w bankach, hurtowaniach i biurach rachunkowych.
Firmy najwięcej zaległości mają w bankach, hurtowaniach i biurach rachunkowych. 123rf.com/antonioguillem
Rosną długi polskiego sektora gastronomicznego. Krajowy Rejestr Długów przekazał właśnie informacje, że obecnie przekraczają one 300 mln zł, a wyższe były jedynie w pierwszych miesiącach pandemii. Jak to jest, że sprzedaż ustawicznie rośnie, a długi nie spadają? Gdzie najczęściej zadłużają się firmy? Jak wiele firm ma długi? Sprawdzamy!

Spis treści

Sprzedaż rośnie, ale długi również

Krajowy Rejestr Długów podaje, że zaległości finansowe restauracji, kawiarni, barów, a także firm cateringowych i producentów napojów, alkoholu czy lodów sięgają już 313,3 mln zł. Każda taka firma zadłużona jest średnio na ponad 23 tys. zł. Rekordzistą jest natomiast przedsiębiorca z Dolnego Śląska, który ma już 4,2 mln zł długu. Na jego koncie jest blisko 60 niezapłaconych faktur wobec firm spożywczych i leasingowych. Niechlubny rekord bije także sprzedawca lodów z północno-wschodniej Polski, który jest dłużny ponad milion złotych wobec firm przetwórstwa przemysłowego i doradców biznesowych.

– Branży nie pomaga nawet zwiększona sprzedaż dań z dostawą i letni sezon, tradycyjnie windujący sprzedaż napojów i lodów – mówi Adam Łącki, szef KRD.

Największe zaległości finansowe branży gastronomicznej obserwujemy w województwach:

  • mazowieckim – 79,1 mln zł,
  • śląskim – 36,9 mln zł,
  • dolnośląskim – 30 mln zł.

Z drugiej strony najmniej długów mają w tym sektorze firmy z opolskiego, lubuskiego i podlaskiego.

Polacy oszczędzają, firmy realnie tracą

KRD zauważa, że 2022 rok w porównaniu do najbardziej miarodajnego roku 2019, a więc sprzed pierwszego lockdownu związanego z pandemią, dał branży gastronomicznej wzrost przychodów od 15 do ponad 60 procent:

  • restauracje: plus 60 proc.,
  • kawiarnie i cukiernie: plus 40 proc.,
  • bary i restauracje hotelowe: plus 40 proc.,
  • bary i puby: plus 15-20 proc.

Generalnie zatem firmy gastronomiczne zanotowały znaczne wzrosty sprzedaży. To jednak nie poprawiło kondycji finansowej firm, bo wszelkie zyski zostały niemal od razu zjedzone przez gwałtowne wzrosty cen energii, transportu, pracy i inflację.

– Widać, że sektor walczy o przetrwanie, zmagając się z coraz wyższymi kosztami działalności i odpływem klientów – stwierdza Łącki.

Gorsze wyniki zadłużenia firm gastronomicznych oraz producentów i sprzedawców napojów, piwa i lodów notowane były tylko w pierwszym roku pandemii, kiedy przekraczały one 363 mln zł. Obecne wzrosty wyników sprzedażowych wynikają w dużej mierze z wysokich cen. Konsumenci generalnie jednak szukają oszczędności, a te najłatwiej znaleźć właśnie w usługach gastronomicznych. Ten trend widać także w czasie wakacyjnych wyjazdów.

Zadłużona jest co 7. firma z branży

W 2022 roku w Polsce działało ponad 90 tys. lokali gastronomicznych, w tym 58 tys. restauracji. W bazie KRD widnieje 13,5 tys. restauracji, barów, kawiarni, firm cateringowych i producentów oraz sprzedawców napojów, alkoholu i lodów. To oznacza, że już 7. firma z branży gastronomicznej jest zadłużona.

Najczęściej zadłużone są jednoosobowe działalności gospodarcze, które dominują w branży. Tylko te firmy mają do oddania ponad 180 mln zł, co potwierdza spostrzeżenia KRD:

– Małe podmioty często balansują na granicy opłacalności. Godzą się na wiele, aby przetrwać i zazwyczaj wolą czekać w nieskończoność aż kontrahent im zapłaci, niż zdecydować się na odzyskanie należności. W efekcie same nie mają z czego zapłacić, choćby za czynsz – mówi Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej współpracującej z KRD.

Firmy gastronomiczne zadłużają się najczęściej w bankach i towarzystwach ubezpieczeniowych (ponad 170 mln zł), hurtowniach i sklepach (ponad 37 mln zł), biurach rachunkowych (ponad 30 mln) i u dostawców prądu, wody czy gazu (ponad 10 mln).

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Inflacja będzie rosnąć, nawet do 6 proc.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gasska
Miałem już nie raz nieprzyjemną sytuację i już na szczęście wiem jak sobie z nimi radzić, każdemu zależy na czasie, a dłużnik nie może czuć się bezkarny, dla mnie najlepszą opcją jest windykacja z zaufanej firmy, jeszcze kiedyś nie wiedziałem jak to do końca działa, ale już mam kontakt do Kaczmarski Inkasso
g
gość
ale to nie tylko w gastronomii jest gorzej. my z zupełnie innego sektora i też raz na jakiś czas się trafi nieterminowy kontrahent. na szczęście da się kasę odzyskać, ale za nas robi to kruk,są szybcy, skuteczni i działają zgodnie z prawem.
m
marco
Niech podnosza dalej ceny to 90% zbankrutuje.Teraz to mają 300-400% marży i co jeszcze malo?
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu