Rynki czekają na decyzję TSUE i wyniki wyborów

Krzysztof Izdebski
Krzysztof Izdebski, Zarządzający Funduszami Dłużnymi Generali Investments TFI
Krzysztof Izdebski, Zarządzający Funduszami Dłużnymi Generali Investments TFI GI
Udostępnij:
Październikowe wybory i zmiany w sektorze bankowym wstrzymują decyzje inwestorów. Wciąż warto trzymać polskie obligacje skarbowe.

Amerykański bank centralny zgodnie z oczekiwaniami inwestorów zadecydował o obniżeniu stopy referencyjnej o 25 pb. Rynek odebrał to jako jastrzębią obniżkę i rentowności wzrosły o 10 proc. Jednocześnie opublikowano odczyty z niemieckiej gospodarki, gdzie wskaźnik wyprzedzający PMI spadł do rekordowo niskiego poziomu 50 pkt., na co rynki zareagowały z kolei spadkiem rentowności o 10 pkt. Rynek polskich obligacji skarbowych jest mocno skorelowany z odczytami niemieckiej i amerykańskiej gospodarki, dlatego rentowności podążają za danymi ze świata.

Nie widzimy gwałtownych reakcji

Rynki czekają na orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dotyczące kredytów hipotecznych zawieranych we frankach szwajcarskich. Inwestorzy obawiają się, że niekorzystny wyrok trybunału będzie miał negatywne konsekwencje dla wyników banków.

Kwestia kredytów hipotecznych wskazywana jest też jako jeden z czynników, który może mieć istotny wpływ na przyszłoroczny budżet państw i rating Polski. To wieloetapowy proces, dlatego dziś jeszcze trudno ocenić, czy i w jakiej skali będzie mieć wpływ na ocenę naszego kraju.

Niepewność związana z dalszymi krokami sądów i kredytobiorców po decyzji TSUE oraz zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi i ich wynik wpływają na rynki. Inwestorzy zagraniczni są ostrożni i czekają na to, co wydarzy się w najbliższych tygodniach. Wstrzymują się tym samym od inwestycji w polskie obligacje.

Zaangażowanie inwestorów zagranicznych w polskie papiery dłużne na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy nieznacznie spadło. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy sprzedano 23 mld obligacji.

Zagraniczne podmioty koncentrują się na średnio i długoterminowych obligacjach. To, co zostało odsprzedane przez zagranicę, zostało kupione przez krajowe banki, które inwestują w papiery krótkoterminowe i średnioterminowe oraz w obligacje o zmiennym oprocentowaniu.

Obejrzyj wideo:

UOKiK i UKNF ostrzegają przed ryzykiem, które wiąże się z inwestowaniem w apart- i condohotele. Ekspert: popieram te działania

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dagmara

To oczywiste, że to frankowicze są złodziejami prawdziwymi. Nikt ich nie zmuszał, ktoś im przystawiał pistolet do skroni? hehe

S
SylwesterStalone

Nikt was nie zmuszał do zaciągnięcia kredytu w CHF. Sami jako dorośli podjęliście taką decyzję i związaliście się na 20-30 lat.

Taka decyzja to jak małżeństwo. Na dobre i na złe. Z czasem ta piękna młoda żona stała się mniej piękna i do tego kosztowna. Cóż zrobić, takie życie. Chciało się mieć nieprzewidywalną żonę to teraz płaćcie. Mogliście wybrać przewidywalną no ale przecież dreszczyk emocji jest potrzebny na co dzień.

Nie płaczcie teraz bo jak się wzięło 100 tys. CHF to trzeba oddać 100 tys. CHF. Chciało się mieć oprocentowanie wg LIBORU to się spłaca CHF. Proste. Kto was oszukał i na czym ? Na wzroście kursu CHF ? Pamiętam jak kurs był po 1,8 PLN i nikt nawet nie przypuszczał, że może być 3 PLN.

Co będzie jak teraz z tych 3,8 za 5 lat zejdzie do 2 PLN ? Znowu będziecie lamentować, że na kursie was oszukali bo przewalutowaliście ?

Prawdziwymi złodziejami są frankowicze.

Przejdź na stronę główną Strefa Biznesu
Dodaj ogłoszenie