Wszystkie produkty spożywcze potrzebne do przyrządzenia 12 tradycyjnych potraw podrożały. O ile więcej wydamy w tym roku na święta?

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
Najbardziej z wigilijnego koszyka podrożał król wigilijnego stołu, czyli karp. W ciągu roku kilogram tej ryby podrożał niemal o połowę
Najbardziej z wigilijnego koszyka podrożał król wigilijnego stołu, czyli karp. W ciągu roku kilogram tej ryby podrożał niemal o połowę Kapica/ Polska Press
Choć dane GUS na temat inflacji sugerują, że ceny w ciągu roku wzrosły o 17,5 proc., to produkty spożywcze potrzebne do przyrządzenia wieczerzy wigilijnej zdrożały prawie dwukrotnie mocniej – wynika z danych zebranych przez HRE Investments. Na wszystkie produkty potrzebne do przyrządzenia 12 wigilijnych potraw dla 10 osób będziemy musieli wydać prawie 512 złotych. W 2021 roku za te same produkty musieliśmy zapłacić 396 złotych.

Spis treści

Wigilia będzie nas kosztowała więcej niż przed rokiem

Oskara Sękowski oraz Bartosz Turek z HRE Investments w swojej analizie sprawdzili ceny 42 produktów potrzebnych do przyrządzenia 12 potraw w 7 czołowych sklepach w Polsce. Jak wyjaśniają - „cel był taki, żeby na stół podczas wieczerzy trafiły własnoręcznie przyrządzone potrawy dla 10 osób”: barszcz z uszkami, zupa grzybowa, karp, dwa rodzaje śledzia, kapusta z grochem, pierogi z kapustą i grzybami, kluski z makiem i miodem, sernik, piernik, makowiec oraz kompot z suszu.

– Niestety, okazało się, że w ciągu ostatniego roku podrożały wszystkie produkty, których ceny monitorujemy. Najbardziej z wigilijnego koszyka podrożał król wigilijnego stołu, czyli karp. W ciągu roku kilogram tej ryby podrożał niemal o połowę (43 proc.). Teraz trzeba na niego wydać średnio prawie 33 złote – wskazują.

Przyjmując, że potrzebujemy go dosyć dużo (4 kilogramy ryby w całości lub 2,5 kilogramów filetów) podają, że w tym roku będzie nas to kosztować prawie 140 złotych. Dla porównania podają, że rok temu na ten cel trzeba było przeznaczyć 92 złote.

Jak wyjaśniają, za wyższe ceny karpia odpowiada w tym wzrost kosztów hodowli tej ryby. Chodzi tutaj głównie o droższe zboże, które jest głównym składnikiem diety karpi. Do tego trzeba dodać koszty robocizny, energii elektrycznej czy paliwa. Znaczenie ma też fakt, że w sklepach coraz częściej wybieramy rybę wstępnie przetworzoną, a nie żywą lub w całości dodają.

Karp zdrożał bardziej niż mieszkania

Aby pokazać, jak wyraźnie karp w ostatnim czasie zdrożał, eksperci przygotowali dość ciekawy punkt odniesienia. – Mogą być nim na przykład ceny mieszkań, na których poziom często narzekamy. Za równowartość średniej ceny m kw. mieszkania w 7 dużych miastach (wg wstępnych danych NBP jest to 10 tys. zł) możemy w bieżącym roku kupić 305 kilogramów wigilijnej ryby – wynika z wyliczeń ekspertów.

– Dla porównania rok temu było to 406 kilogramów, a dwa lata temu ponad pół tony ryb. Skąd ten spadek w ostatnich latach? Wszystko dlatego, że cena karpia rosła w ostatnim czasie znacznie mocniej niż ceny nieruchomości – wyjaśniają.

Te produkty zdrożały bardziej niż mieszkania

Jednak powołując się na dane GUS i NBP za ostatnich 10 lat okazuje się, że karp wcale nie jest odosobnionym przykładem. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że w ciągu dekady mieszkania zdrożały bowiem o 79 proc. – o tyle samo zdrożał olej rzepakowy. W ciągu dekady szybciej od mieszkań drożała za to mąka pszenna, chleb, masło, wizyty u lekarza, buraki, wspomniany wcześniej karp, cebula czy ziemniaki. Te ostatnie w ciągu dekady zdrożały bowiem o 175 proc.

Na drugim biegunie Sękowski i Turek wskazują na: jabłka, mięso wołowe bez kości, pomarańcze, sok jabłkowy oraz prąd czy ogrzewanie centralne. – Choć ceny wszystkich tych dóbr i usług w ciągu ostatnich 10 lat poszły w górę, to przez dekadę podrożały one łącznie o mniej niż 40 proc. – zaznaczają.

W ciągu dekady pensje w górę o od 60 do nawet 100 proc.

Jako pewnego rodzaju przeciwwagę dla tych negatywnych informacji eksperci przygotowali dane na temat rosnących wynagrodzeń. Jednak zaznaczają, że „nie ma tutaj jednej miary dochodów, która rzetelnie pokazałaby zmianę poziomu pensji”.

GUS publikuje na przykład informacje na temat wynagrodzeń w przedsiębiorstwach. W tym przypadku stawka w ciągu dekady poszła w górę aż o 80 proc. W październiku 2012 roku średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wynosiło bowiem 3,7 tys. złotych brutto. Dekadę później było to niemal 6,8 tys. złotych brutto – podają.

Można również porównać pensję minimalną. – W latach 2012-2022 uległa ona podwojeniu. Stawka ta wzrosła w tym czasie z 1,5 tys. złotych do trochę ponad 3 tys. złotych miesięcznie (brutto) – wskazano.

Z kolei dochody rozporządzalne wszystkich obywateli, chodzi tu o wszystkie środki, które mamy do wydania po opodatkowaniu i przeliczeniu na pojedynczego obywatela niezależnie od jego wieku, również zanotowały spory wzrost. – Najnowsze dane GUS na ten temat sugerują, że w 2021 roku na osobę przypadał dochód na poziomie prawie 2,1 tys. złotych. To o 68 proc. więcej niż dekadę temu –podsumowują.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: „Wojna cenowa” sklepów. Ile sklepy na tym zarabiają?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu