Praca sezonowa. Chcesz dorobić w wakcje? Uważaj!

Maciej BadowskiZaktualizowano 
Rynek wymusza dzisiaj większą dbałość o pracowników, także sezonowych.
Rynek wymusza dzisiaj większą dbałość o pracowników, także sezonowych. 123RF
Okres wakacyjny zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim otwiera się rynek pracy sezonowej w Polsce i za granicą. Ofert nie brakuje, chętnych do pracy też jest wielu. Na pracowników, zwłaszcza młodych, czeka jednak wiele pułapek.

Wyjazdy na saksy różnie się kończą

Zagraniczne wyjazdy zarobkowe w okresie letnim nadal są popularne (głównie do Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Holandii), ale po pierwsze nie gwarantują już takiego zarobku, jak kiedyś, po drugie często kończą się rozczarowaniem. Fizyczna praca przy zbiorach czy na budowie dla wielu młodych ludzi kuszonych dużymi pieniędzmi okazuje się często zbyt ciężka.

Czasami wymaga ona też codziennych dojazdów z miejsca zakwaterowania do właściwego miejsca pracy. Dużym ryzykiem i częstym zjawiskiem jest też brak zrozumienia podpisywanej umowy (przedkładana jest przez pracodawcę czy zagraniczną agencję zatrudnienia w języku urzędowym, właściwym dla danego kraju) czy też jednostronne zapisy, chroniące głównie interes pracodawcy.

- Zagraniczne wyjazdy zarobkowe nie zawsze mają szczęśliwy finał. Już w trakcie sezonu wakacyjnego trafia do nas wiele osób, które z rożnych względów musiały skrócić swój pobyt za granicą i rozpaczliwie szukają potem zatrudnienia w Polsce - mówi Iwona Wieczyńska, kierownik regionu w Grupie Progres.

Niezależnie od tego, czy wyjeżdżamy za granicę czy zostajemy w kraju, warto trzymać się pewnych zasad, które oszczędzą nam problemów i rozczarowań.

Nie pracuj bez umowy. Na piśmie!

Mimo zmian przepisów Kodeksu Pracy, które od 1 września 2016 nałożyły na pracodawców i każdego pracownika obowiązek posiadania umowy na piśmie (albo pisemnego potwierdzenia jej warunków) jeszcze przed rozpoczęciem wykonywania pracy, nadal dochodzi na tym polu do wielu nadużyć.

- Pracownicy nadal zawierzają ustnym deklaracjom, których nie da się później udowodnić i wyegzekwować. Nie znają też dobrze swoich praw, przez co w sezonie wakacyjnym syndrom „pierwszej dniówki” dalej zbiera swoje żniwa. Pracodawca jest zobligowany nie tylko zadbać o pisemną formalizację zatrudnienia osoby czy też zlecenia jej określonych zadań, ale też zapłacić za każdą jedną godzinę pracy, nawet jeśli jest to szkolenie w ramach którego wykonuje się tożsame czynności – komentuje ekspert.

Dużym problemem dalej jest też to, że nie czytamy tego, co podpisujemy. Dotyczy to zwłaszcza młodych osób, które najczęściej padają ofiarą nadużyć przy pracy wakacyjnej. Ich brak doświadczenia, czasami zwyczajna, ludzka naiwność, powodują, że praca, która miała być wartościowym i atrakcyjnym sposobem spędzenia wakacji kończy się – w najlepszym przypadku - przykrymi wspomnieniami.

Morze jak magnes

Mimo powszechnego niedoboru pracowników na rynku, pracodawcy w atrakcyjnych turystycznie miejscowościach (co obejmuje praktycznie cały pas nadmorski, także główne ośrodki na Mazurach czy najpopularniejsze miejsca w górach) nie mają większego problemu z obsadzeniem stanowisk. Ludzie, chcąc zarobić w sezonie, migrują z regionów, gdzie nie ma tak wielu możliwości. Bezpieczne poruszanie się na wakacyjnym rynku pracy wymaga jednak przestrzegania kilku podstawowych zasad. Chodzi np. o nie wchodzenie w szarą strefę, w której nie ma się żadnych praw czy też wspomniane już analizowanie szczegółowo zapisów umów i formalizację zatrudnienia. Dzisiejsza sytuacja na rynku pracy jest o tyle dobra, że nie ma na szczęście problemów z szybkim znalezieniem alternatywy, ale nie trzeba się przecież narażać na nieprzyjemności.

- Osoby, które się do nas zwracają opowiadają różne historie - czasami pracodawca nie zapłacił im należnego wynagrodzenia i nie odbiera telefonu, w innym przypadku warunki umowy okazały się zupełnie inne. Poszukując pracy wakacyjnej, warto zadać sobie trud sprawdzenia wiarygodności potencjalnego pracodawcy, w miarę możliwości wybierać większe firmy, których działalność nie ogranicza się tylko do kilku miesięcy w roku, albo skorzystać z usług doświadczonego pośrednika pracy, który gwarantuje spełnienie zadeklarowanych warunków – dodaje Wieczyńska.

Nocleg w pakiecie, koszty rosną

Rynek wymusza dzisiaj większą dbałość o pracowników, także sezonowych. Jeszcze kilka lat temu było to nie do pomyślenia, ale dzisiaj w miejscowościach nadmorskich zapewnienie zakwaterowania w ramach zatrudnienia stało się już standardem. Diabeł, jak zawsze, tkwi jednak w szczegółach, oczywiście umowy. Trzeba zwracać uwagę jak definiuje ona rolę i odpowiedzialność każdej ze stron. Atrakcyjna oferta pracy zapewniać będzie pełne lub znaczne pokrycie przez pracodawcę kosztów zakwaterowania przy zachowaniu sensownego standardu. W przypadku większych firm czy pośredników pracy, można też natrafić na różnego rodzaju systemy premiowe, a nawet konkursy.

- W przypadku wybranych miejsc i ofert pracy organizujemy konkursy na pracowników sezonu. Wyznaczamy cele jakościowe, premiujemy też przepracowanie całego sezonu wakacyjnego. Pracownicy otrzymują nagrody w postaci jednorazowego dodatku do wynagrodzenia lub zwiększenia stawki godzinowej, np. na drugą część sezonu - komentuje ekspert.

Warto zwrócić uwagę, że w ostatnich latach istotnie wzrosły koszty pracodawców aktywnych w sezonie. Umowy cywilno-prawne, które są najczęściej wykorzystywane w tym segmencie i dobrze się sprawdzają, muszą obecnie uwzględniać przepisy dot. godzinowej płacy minimalnej (13,70 złotych brutto za godzinę), a w najbardziej obleganych turystycznie miejscach, nad morzem czy w górach, rywalizacja o pracowników wymusza znacznie wyższe stawki (nawet 15-17 złotych). Gdy doliczymy do tego koszty noclegu (średnio 50 zł dziennie) robi się z tego spore wynagrodzenie, które mocno bije po kieszeni, zwłaszcza mikro przedsiębiorców i małych firm.

Sprawdź nasze inne informacje i porady

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Praca sezonowa. Chcesz dorobić w wakcje? Uważaj! - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

P
Polecam

Pracownicy z Ukrainy www.ukraina-pracownicy.pl

zgłoś
T
Tom

Byłem z dziewczyną w Oss wlaśnie przez otto, praca przy pakowaniu ziół. Było fajnie a przy tym załatwione wszystko

zgłoś
A
Ala

Ja bym tam zdecydowała się jechać z otto. Zawsze bezpieczniej. Dom, praca, ubezpieczenie na strat i pewność wypłat.

zgłoś
O
Ola

Albo faktycznie uważaj i pilnuj się, albo jedź z otto. Od 3 lat jadę przez agencję do Holandii i mam zapewnioną pracę i gwarancję że kasę dostanę. Dach nad głową tez zapewniają więc bezpiecznie

zgłoś
M
Monika

Zorientować się trzeba żeby nie było zaskoczenia jak się na miejsce przyjedzie. Ja na własną rękę bym nie wyjechała, wolałam jechać z promedica24 do Niemiec. Wszytko za mnie załatwili, zawieźli na miejsce i się nie martwiłam. A czyta się sporo o nieuczciwych pracodawcach. Uważajcie.

zgłoś
k
kata

Dlatego ja wolę jechać z otto. Mam prace na 100 proc. kasa też będzie na czas, do tego miejsce do spania i ubezpieczenie.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3