Zakład Ubezpieczeń Społecznych podał informację na temat tego, iż po raz pierwszy od lat zmniejszyła się liczba obywateli Ukrainy ubezpieczonych w ZUS. Według ostatnich danych ubezpieczyciela, na przełomie roku liczba pracowników z ukraińskim paszportem, za których odprowadzano składki do ZUS zmalała o ponad 20 tysięcy.

Spadek Ukraińców ubezpieczonych w Polsce przede wszystkim może wynikać z sezonowości. W IV kwartale mamy zwykle większe zapotrzebowanie na pracowników w logistyce czy handlu, które to wraz z końcem roku wygasa. Z drugiej strony na pewno ogromne znaczenie ma to, że o pracowników z Ukrainy jest coraz trudniej. Konkurujemy o nich z innymi krajami, np. ze Słowacją, która od stycznia wprowadziła specjalne udogodnienia w zatrudnianiu pracowników spoza Unii Europejskiej. W styczniu 2020 duży rynek niemiecki również dołączy do walki o pracowników z Ukrainy. To co my jako Polska powinniśmy zrobić, aby zapobiegać odpływowi tych pracowników, to przede wszystkim uproszczenie procedur przedłużania pobytu w naszym kraju, które są obecnie bardzo skomplikowane przez co pracownicy z Ukrainy są często zmuszeni do wyjazdu.

Według raportu OTTO Work Force z 2018 roku 37 proc.

pracowników tymczasowych z Ukrainy „rozważa” lub „raczej rozważa” wyjazd do innego kraju niż Polska. Jedynie 16 proc. ankietowanych zadeklarowało, że nie bierze pod uwagę dalszej emigracji zarobkowej. Ankietowani wskazali wyższe zarobki (62 proc.) jako decydujący powód ich wyjazdu. Destynacje, które biorą pod uwagę to głównie Niemcy (40 proc.), Wielka Brytania (15 proc.), Holandia (14 proc.), Norwegia (13 proc.), Włochy (9 proc.) i Francja (8 proc.).

Czy zabiegi Niemiec o pracowników z Ukrainy sprawią, że Ukraińcy będą masowo wyjeżdżać z Polski w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy? Kliknij w ten tekst i przeczytaj wywiad z wiceministrem pracy Stanisławem Szwedem