reklama

Mobbing w pracy. Przykłady mobbingu w pracy i jego skutki. Jak udowodnić mobbing w miejscu pracy. Co o mobbignu mówi Kodeks pracy

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
Osoba, która decyduje się oskarżyć pracodawcę o mobbing, musi liczyć się z koniecznością wystąpienia na drogę prawną. unsplash
To na pracodawcy spoczywa obowiązek zapobiegania mobbingowi w miejscu pracy. Szef powinien również przeciwdziałać wszelkim oznakom dyskryminacji. Zobowiązują go do tego przepisy, ale w wielu firmach rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Kodeks pracy, podstawowy dokument regulujący przepisy na styku pracodawca – pracownik zakazuje wprost dyskryminacji i wymienia, o jakie elementy dyskryminacyjne chodzi. Pracownik nie może znajdować się w gorszej sytuacji (być dyskryminowany) ze względu na wiek, płeć, rasę, religię, narodowość czy pochodzenie, poglądy polityczne, niepełnosprawność czy orientacją seksualną, "a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nie określony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy" (art. 94. Kodeksu pracy).

Mobbing w Kodeksie pracy

Kodeks pracy dość precyzyjnie opisuje, jakie zjawiska można określić mianem mobbingu. Według kodeksu mobbing "oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników" (Art. 94.3 Kodeksu pracy).

Biura, w których aż chce się pracować. Zobacz najlepsze miej...

Zapis, choć wydaje się oczywisty, sprawia potężne trudności pracownikom, którzy dochodzą sprawiedliwości w sądach. Dlaczego? Tłumaczy Ryszard Musielewicz, prezes Stowarzyszenia Antymobbingowego Barbary Grabowskiej w Gdańsku Oddziału Kujawsko-Pomorskiego w Bydgoszczy.

- Polskie rozwiązania prawne tego problemu zawarte są w Kodeksie pracy, w art. 94.3. Zapis ten wszedł w życie w roku 2004 i był jednym z wymogów Unii Europejskiej zawartych w traktacie przystąpienia Polski do Unii. W ocenie znawców prawa pracy jest to zapis niedoskonały, ogólnikowy, pisany „na kolanie”, niedający większych szans na wygranie sprawy przez ofiarę mobbingu w sądzie pracy – wyjaśnia Musielewicz.

Sprawa sądowa o mobbing

Wyraźnie odzwierciedlają to statystyki z roku 2013: w sądach rejonowych w Polsce uwzględniono zaledwie 4,14% pozwów, zaś w sądach okręgowych 3,05%.

Warto przeczytać:

Przyczyną znikomo wygrywanych statystycznie spraw o mobbing jest przede wszystkim brak ogólnej wiedzy powodów, ale również - niestety - prawników reprezentujących powodów na sali sądowej. Ofiary mobbingu często w odruchu obronnym przed niesprawiedliwością oddają sprawę do sądu nie wiedząc, że nie mogą poprzeć swoich słów argumentami. Nie wiedzą, że pracodawca może wskazać dowolną ilość świadków przeciwko powodowi, natomiast on takowych nie ma lub może się przypadkiem zdarzyć jeden odważny, którego zeznania sądy często nie biorą pod uwagę.

Jak zauważają eksperci, prawodawstwo niektórych unijnych państw w sposób daleko szerszy zapewnia bezpieczeństwo pracownikowi i zabezpiecza go przed działaniami mobbingowymi.

- Najbardziej wyraziste są przepisy prawa brytyjskiego, które pozwala pracownikowi wniesienie skargi do sądu pracy, a ciężar dowodu leży po stronie pracodawcy. Jednoznacznie stawia też ten problem prawo francuskie, które przewiduje w kodeksie karnym, w przypadku udowodnienia winy mobberowi karę 1 roku pozbawienia wolności i 15.000 euro grzywny - podkreśla specjalista.

Jak udowodnić mobbing pracodawcy?

Kodeks pracy podpowiada, że "pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę", a pracownik "który doznał mobbingu lub wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów".

Do sądowej batalii (bo właśnie w kategorii batalii trzeba rozpatrywać złożenie wniosku i walkę "o swoje") pracownik musi się doskonale przygotować. Dobrze też, by w sprawie nie działał i nie został sam. W praktyce musi przez jakiś czas cierpieć z powodu mobbingu, a w tym czasie zachowywać się na tyle przytomnie, by zbierać dowody i dokumentować wydarzenia w firmie – wszystko to może pomóc w ostatecznym zwycięstwie nad mobberem.

- Składający pozew musi mieć niezbite argumenty, którymi są: pisma, e-maile, sms-y, zdjęcia, nagrania, zeznania świadków. Tak przygotowany powinien jeszcze skonsultować zebrane materiały z prawnikiem i dopiero wtedy zastanowić się czy złożyć pozew do sądu. Tu występuje jeszcze aspekt psychologiczny. Bardzo ważne jest aby ofiara mobbingu skontaktowała się dodatkowo z psychologiem lub z fachowcami ze stowarzyszenia antymobbingowego. Może się bowiem okazać, że nie wytrzyma psychicznie częstych spotkań z mobberem w sali sądowej. Nawet wygrana sprawa nie zrekompensuje strat zdrowotnych, nie tylko w sferze psychiki – ostrzega Ryszard Musielewicz.

Przykłady mobbingu

W działaniach stowarzyszeń antmobbingowych potwierdza się, że mobbing występować może w każdej firmie, na każdym stanowisku, w każdej branży i gałęzi przemysłu. Mobberami (a więc osobami odpowiedzialnymi za mobbing) mogą być nie tylko właściciele firm, bezpośredni przełożeni, ale również współpracownicy. Poniżej prezentujemy dwa przykłady sytuacji mobbingowych, które miały miejsce niedawno, a ofiary mobbingu szukały pomocy u specjalistów ze stowarzyszenia mobbingowego. Jedna historia kończy się zwycięstwem ofiary mobbingu, druga już tak szczęśliwego finału nie ma.

- Pracowniczka – sprzedawczyni - jednego z supermarketów wykonywała swoje obowiązki polegające na przyjmowaniu zamówień, sprzedawaniu, eksponowaniu towarów, dbaniu o porządek i czystość w swoim dziale. Do pracy został przyjęty nowy pracownik, który lubił flirtować z kobietami. Zainteresował się szczególnie z panią (nazwijmy ją Zosią) – opowiada Ryszard Musielewicz. - Jego zachowanie w stosunku do niej odbiegało od powszechnie przyjętych norm kultury. Były niedwuznaczne propozycje, dotykanie, sms-y, wieczorne telefony. Doprowadził do zwolnienia innej młodej kobiety i obiecał pani Zosi awans na kierownika działu oraz podwyżkę.

Najpopularniejsze kierunki emigracji. Do tych krajów najwięc...

Kiedy pani Zosia stanowczo powiedziała „nie” na niewybredne zaloty nowy młody przełożony zaczął się mścić obarczając ją dodatkowymi obowiązkami, obrażał przy pozostałych pracownikach, ośmieszał, wytykał rzekome błędy, próbował obniżyć wypłatę, groził zwolnieniem z pracy. Pani Zosia przystępowała do pracy zestresowana, często była zapłakana, koleżanki szydziły z niej: „nie poszłaś z nim do łóżka, to teraz masz”. Pani Zosia, samotnie wychowująca dziecko, nie mogła sobie pozwolić na pozostanie bez pracy. Zgłosiła się do stowarzyszenia antymobbingowego, gdzie poradzono jej zebranie dowodów, opisanie całej sytuacji i przedstawienie jej prezesowi firmy z zaznaczeniem, że są to przejawy mobbingu.

Prezes zbagatelizował problem, wówczas za podpowiedzią stowarzyszenia złożyła pozew do sądu. Tego szefostwo firmy się nie spodziewało i na pierwszej rozprawie zaproponowało ugodę. Pani Zosia postawiła twarde warunki finansowe, które strona przeciwna przyjęła, po – oczywiście - negocjacjach i została rozwiązana umowa o pracę na warunkach pani Zosi. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności po miesiącu pani Zosia podjęła pracę w innym miejscu.

Warto przeczytać:

Drugi casus pochodzi z jednostki zarządzanej przez samorząd gminny. - Pan R. wicedyrektor jednej z placówek pomocy społecznej w zakresie swoich obowiązków miał m. in. zamówienia publiczne. Zgodnie z przepisami komisja przez niego kierowana, wyłoniła dostawcę warzyw i owoców. Nie było to zgodne z „przewidywaniami” dyrektora domu, który miał swojego dostawcę - relacjonuje Ryszard Musielewicz. - Dyrektor chciał wymusić na swoim zastępcy sfałszowanie dokumentów przetargowych. Pan R. się nie zgodził, co spowodowało atak furii ze strony dyrektora, zaczęły się groźby, straszenie zwolnieniem dyscyplinarnym: „ja i tak na ciebie coś znajdę”.

Pierwszym krokiem „niszczenia” pana R. było przeniesienie do baraku oddalonego od budynku głównego placówki, w którym było pomieszczenie ok. 3 m2, składające się ze starego biurka, gwoździa w ścianie, który miał zastąpić wieszak oraz starego bardzo powolnego komputera i telefonu stacjonarnego. Obok tego pomieszczenia mieściło się WC dla pracowników obsługi. Dodatkowo dyrektor wyznaczył limit na prowadzenie rozmów służbowych telefonem komórkowym w wysokości 5 (!) zł miesięcznie. Wszyscy pracownicy widzieli, że wicedyrektor jest poniżany.

14 branż, w których Polacy najczęściej awansują. Gdzie masz ...

Drugim krokiem była próba namówienia pana R. do zwolnienia się. Ten odmówił. Ostatecznie dyrektor zwolnił go z art. 52 K.p. Pan R. odwołał się do sądu. Sprawę wygrał i został przywrócony do pracy na poprzednich warunkach. Dyrektor niepogodzony tym faktem zwolnił swojego zastępcę w trybie normalnym. Ponownie sąd pracy i ponowne przywrócenie do pracy. Pan R. widział, że wyroki sądu nie są respektowane. Ważniejsze okazały się układy w samorządzie, gdzie dyrektor miał bardzo mocną pozycję. Kiedy dyrektor ponownie zwolnił pana R. ten nie odwoływał się już do sądu, bowiem wiedział, że „sprawiedliwość”, jak to określił, mieściła się w układach tej gminy.

Mobbing - gdzie występuje najczęściej?

W ostatnich latach odnotowuje się mniejszy problem dotyczący mobbingu. Wpływ ma na to kilka czynników. Pierwszy – to rosnąca świadomość samych pracowników, którzy znają swoje prawa i obowiązki i potrafią być asertywni w kontaktach z pracodawcami i przełożonymi. Drugi czynnik – to emigracja zarobkowa. Część osób, która normalnie trafiałaby na rynek pracy wyjeżdża i szuka zatrudniania za granicą. Jeśli wraca – ma dokładny ogląd stosunków pracowniczych panujących w krajach Europy Zachodniej, gdzie kultura pracownicza jest często na dużo wyższym poziomie. I takiego poziomu oczekuje również od lokalnych pracodawców. Trzeci czynnik wydaje się jednak najważniejszy - to panujący od kilku lat tzw. rynek pracownika.

Dziś pracownik nie usłyszy już znanej z początku lat 90-tych sentencji – "nie podoba się to wynocha, na twoje miejsce czeka stu chętnych". Teraz to pracodawca musi zadbać o to, by zatrzymać pracownika w firmie i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że toksyczna atmosfera w miejscu pracy jest jednym z głównych powodów, dla których pracownicy "zmieniają otoczenie". Nadal jednak są takie branże i dziedziny, w których mobbing czuje się szczególnie dobrze.

- Mobbing niestety cały czas istnieje w budżetówce, w służbach mundurowych, zwłaszcza wśród pracowników więziennictwa i, bez zmian, w oświacie i służbie zdrowia - informuje Ryszard Musielewicz.

Pracodawcy nie będą tworzyć nowych miejsc pracy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3